fbpx

Tempo życia, stres, nadmiar obowiązków i zobowiązań powodują, że coraz więcej osób ma problemy z zaburzeniami nerwicowymi.

Dopóki nie są one zbyt poważne, warto spróbować zmienić styl życia, wprowadzając więcej aktywności fizycznej, technik relaksacyjnych czy zróżnicowanej diety. Niektóre jej składniki mają bardziej spektakularne znaczenie niż inne. Do takich elementów należy tryptofan, magiczny aminokwas.

Tryptofan należy do aminokwasów egzogennych, czyli takich, których organizm nie jest w stanie sam wytworzyć, więc musimy mu go dostarczyć z pożywieniem.

Wpływa pozytywnie na odporność, chroni nasze oczy, przyspiesza przemianę materii, a także bierze udział w syntezie serotoniny – tak potrzebnego nam hormonu szczęścia!

Tryptofan a układ nerwowy

– ma duży wpływ na wydzielanie melatoniny, hormonu wpływającego na dobry, wartościowy sen,
– pozytywnie wpływa na pracę całego układu nerwowego, wspomaga pracę neuroprzekaźników,
– hamuje apetyt, jest także konieczny do budowania tkanki mięśniowej (wynika z tego, że wspomaga odchudzanie, o ile pokusimy się o jakąś aktywność fizyczną!),
– jego niedobór może skutkować stanami lękowymi i depresyjnymi, problemami ze snem, wahaniami nastroju, a także nadmiernym apetytem.

Gdzie znajdziemy tryptofan?

  • W mleku, twarogach, serach żółtych, mozzarelli, jajkach.
  • W bananach, szpinaku, warzywach strączkowych, ananasie.
  • Mięsie z kurczaka, indyka, cielęcinie, dorszu, tuńczyku.
  • Pestkach dyni, ziarnach słonecznika i sezamu, ziarnach soi.

Czasami ilość tryptofanu zawarta w diecie może nie być wystarczająca. Można wtedy (zawsze w porozumieniu z lekarzem) posiłkować się suplementami. Warto jednak dawkować go zgodnie z zaleceniami producenta, gdyż nadmiar tryptofanu również może mieć swoje negatywne skutki. W takich sytuacjach mogą pojawić się bóle głowy, gorsze samopoczucie, nadmierna senność, nudności, wymioty, a nawet niewyraźne widzenie.